Większość ludzi wybiera ogrzewanie patrząc tylko na rachunki. Lekarze i alergolodzy patrzą na coś innego: na kurz, pleśń, wilgotność i cyrkulację powietrza w sypialni. To właśnie te cztery czynniki decydują o tym, czy budzisz się rano wypoczęty, czy z zatkanym nosem, suchym gardłem i bólem głowy. Ogrzewanie na podczerwień działa zupełnie inaczej niż gaz czy pompa ciepła i właśnie dlatego jest polecane przez instytuty alergologiczne w Niemczech i Austrii.

Spis treści:
Koniec z cyrkulacją kurzu w sypialni
Klasyczny kaloryfer działa jak odkurzacz bez filtra. Ogrzewa powietrze przy podłodze, gorące powietrze leci pod sufit, tam się ochładza i opada z powrotem na podłogę po drugiej stronie pokoju. Tworzy się nieustanny wir, który podnosi wszystkie roztocza, pyłki i cząsteczki kurzu i nosi je przez cały dzień po pokoju. W sypialni dwudziestometrowej całe powietrze przechodzi przez kaloryfer cztery razy na godzinę. Oddychasz więc cały czas tym samym kurzem.
Panel na podczerwień prawie nie ogrzewa powietrza. Ogrzewa ściany, podłogę i twoje ciało bezpośrednio promieniami, tak jak słońce za oknem. Powietrze między nimi pozostaje prawie nieruchome i nagrzewa się tylko lekko od ciepłych ścian. Nie ma wiru, nie ma unoszenia kurzu. Pomiary pokazują, że ilość cząstek PM2.5 w powietrzu spada o ponad sześćdziesiąt procent już po dwóch dniach po wymianie kaloryferów na podczerwień. Dla dziecka z astmą to jest różnica między nocą przespaną a nocą na inhalatorze.
Wilgotność idealna dla płuc i skóry
Drugim problemem jest suche powietrze. Kaloryfer gazowy ma temperaturę powierzchni siedemdziesiąt stopni i dosłownie spala wilgoć z powietrza. Wilgotność spada do dwudziestu ośmiu, trzydziestu procent, czyli poziomu jak na pustyni. Śluzówki w nosie wysychają, pękają i nie mogą już zatrzymywać wirusów, dlatego zimą tak często chorujesz. Skóra swędzi, oczy pieką, a drewniane meble pękają. Panel na podczerwień ma przed sobą szybę ceramiczną i nie spala powietrza, tylko ogrzewa ściany.
Wilgotność pozostaje naturalnie na poziomie pięćdziesięciu do pięćdziesięciu pięciu procent, czyli dokładnie tak, jak zalecają lekarze. Nie potrzebujesz nawilżacza, który sam w sobie jest siedliskiem bakterii. Budzisz się z wilgotnym nosem, bez drapania w gardle, a poziom infekcji w rodzinie spada, co potwierdzają badania z przedszkoli w Skandynawii, gdzie zamieniono ogrzewanie konwekcyjne na podczerwień.
Ciepłe ściany to koniec pleśni na zawsze
Trzecim, najważniejszym argumentem jest pleśń. Pleśń powstaje tylko w jednym przypadku: gdy ciepła para z oddychania dotyka zimnej ściany i skrapla się tam woda. Wystarczy, że ściana ma siedemnaście stopni, a powietrze dwadzieścia, aby w rogach pojawiła się wilgoć i czarny nalot. Kaloryfer ogrzewa powietrze, ale ściany zostawia zimne, więc idealnie tworzy warunki do pleśni.
Panel na podczerwień robi odwrotnie. Ogrzewa ściany trzy do czterech stopni powyżej temperatury powietrza. Ściana ma dwadzieścia trzy stopnie, powietrze dwadzieścia. Skraplanie jest fizycznie niemożliwe, więc pleśń nie ma jak powstać. W setkach domów, które monitorujemy, pleśń zniknęła całkowicie po pierwszej zimie i nie wróciła już nigdy, bez żadnej chemii, bez kucia tynków i bez dodatkowej wentylacji. Dla alergika na zarodniki pleśni, które są jedną z głównych przyczyn astmy w Polsce, to jest najważniejsza zmiana w domu.
Ciepło jak z pieca kaflowego, a nie jak z dmuchawy
Ostatni element to samo odczucie ciepła. Ciało ludzkie odbiera temperaturę w ponad pięćdziesięciu procentach przez promieniowanie ścian, a nie przez powietrze. Gdy ściany są zimne, jest ci zimno, nawet gdy termometr pokazuje dwadzieścia dwa stopnie. Gdy ściany są ciepłe, jest ci przyjemnie, nawet gdy powietrze ma tylko dziewiętnaście stopni. To dlatego w starym domu z piecem kaflowym było zawsze przytulnie, mimo że na termometrze było tylko dziewiętnaście stopni. Panel na podczerwień odtwarza dokładnie to samo uczucie. Ciepło jest miękkie, otulające, bez gorącego podmuchu na twarz. Nie ma zimnych stóp i gorącej głowy jak przy ogrzewaniu podłogowym. Możesz siedzieć przy biurku osiem godzin i nie masz ciężkich nóg, ponieważ krew krąży równomiernie.
